Forum Twórczość własna sztuka i trochę rozrywki  dla każdego coś fajnego Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Alkohol Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Alicja
Fanatyk



Dołączył: 30 Maj 2005
Posty: 929 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 14:18, 07 Wrz 2009 Powrót do góry

Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że dziś piją wszyscy. Nie ważne, czy mają 13, czy 18 lat. Co więcej - w poniedziałkowy poranek najfajniejsze są opowieści o tym kto, ile i czego wypił i co po tym robił. Przychodzenie do szkoły z butelką wody jest prawie tak modne jak buty, czy torba najlepszej firmy i przenoszą Cię automatycznie do grona tych, którzy niewiele pamiętają.

Co o tym sądzicie?
Uważacie, że alkohol powinien być zkazany dłużej niż do osiemnastego roku życia, czy może krócej? Co sądzicie o piciu piwa, czy dwóch? Uważacie, że to równie złe, co picie dziesięciu?
I ile razy Wam urwał się film, albo też ile razy usłyszałyście od innych, że robiłyście rzeczy do których nigdy byście się nie przyznały?
Zobacz profil autora
Nadzieja
Podwójny AS



Dołączył: 30 Maj 2005
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: far, far away...

PostWysłany: Nie 8:38, 13 Wrz 2009 Powrót do góry

Szczerze mowiac nie jestem za tym, zeby wydluzac czas zakazu na alkohol, bo to i tak sensu nie ma. Jak sie ktos uprze, to i tak predzej, czy pozniej po alkohol siegnie, bez wzgledu na to, czy alkohol bedzie dozwolony od 16, czy 21 lat.
Wg mnie powinno sie wlasnie odroznic wypicie piwa, czy dwoch, a upijanie sie i spanie pod drzewem w srodku zimy (oj, znam takie przypadki!).
Nie zdarzylo mi sie zebym nie pamietala, co robilam, bo upijanie sie do nieprzytomnosci uwazam za skrajna glupote. Co z tego za zabawa? Przyznam sie jednak do tego, ze jesli gdzies ide to wypije piwo, o czym z reszta moi rodzice doskonale wiedza i dopoki nie przychodze do domu w stanie zupelnie upojonym, to im to nie przeszkadza.
Mysle, ze z alkoholem jest jak ze wszystkim - jest dla ludzi, ale trzeba wiedziec, kiedy powiedziec stop, bo jak widze ludzi w moim wieku, ktorzy pija regularnie to zastanawiam sie, kiedy na spotkaniach AA wyladuja, albo kiedy beda szukac dla siebie nowej watroby.
Zobacz profil autora
jamaica.
Nowicjusz



Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 32 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pod Stolicą
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:12, 18 Wrz 2009 Powrót do góry

Cytat:
Uważacie, że alkohol powinien być zkazany dłużej niż do osiemnastego roku życia, czy może krócej?


Uważam, ze tak jak jest jest ok, tzn. nie zmieniałąbym tej granicy wieku,choć doskonale wiem, że to jest tylko fikcja.

Cytat:
Co sądzicie o piciu piwa, czy dwóch? Uważacie, że to równie złe, co picie dziesięciu?


Generalnie to ja w ogóle nie uważam, ze picie piwa jest złe. Tzn. oczywiście, wiem, że alkohol jest od lat 18 itp. ale... jaki sens ma ten zakaz? że co - jednego dnia jestem mniej, a durgiego bardziej dojrzała i moje komórki juz tak nie cierpią? ściema jakaś.

Cytat:
I ile razy Wam urwał się film, albo też ile razy usłyszałyście od innych, że robiłyście rzeczy do których nigdy byście się nie przyznały?


Pierwszy raz, kiedy się upiłam to było po balu gimnazjalnym i to było jakieś kongo totalne, bo mało z tego pamiętam, ale to dlatego, że ja wtedy pierwszy raz pijana byłam (spowodowane to zaś było tym, że pojecia nie miałam ile można, a ile nie można pić). Potem jeszcze dwa, czy trzy razy miałam takie coś, że nie pamiętałam całej nocy dokładnie, ale w sumie większość tak, więc bez żadnych rewelacji.
Raz mi tylko wstyd było, jak mi znajomi powiedzieli, że przelizałam się z kolegą, z którym z reguły się nie cierpimy i stale ze sobą wojujemy...
Zobacz profil autora
Dagmara
Moderator



Dołączył: 30 Maj 2005
Posty: 537 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Pomorze

PostWysłany: Czw 18:36, 05 Lis 2009 Powrót do góry

Zgadzam sie - wg mnie wydłużenie wieku z zakazem picia alkoholu jest śmieszne. Tzn. - przecież i tak, jeśli ktoś chce - wypije, bez względu na to, ile będzie miał lat.
Jeśli chodzi o mnie i o mój stosunek do alkoholu - owszem, zdarza mi się wypić. Piwo, czy dwa, czasem więcej. Wiadomo - czasem jest od razu weselej i zabawa jest lepsza;) Ale też nie uznaję upijania się do nieproztomności, albo wręcz regularnego picia - np. dzień w dzień. To już wariactwo jest ;/
Zobacz profil autora
Alena
Anioł



Dołączył: 07 Cze 2005
Posty: 7462 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków/Edinburgh
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:54, 06 Lis 2009 Powrót do góry

Oj,u mnie na połowinkach częsć ludzi była tak pijana, że już o dwudziestej drugiej generalnie wychodizła i tylko jak najszybciej pod drzea Confused Luuudzie! Jak tak można?! Ja idei takiej nie rozumiem Confused
Zobacz profil autora
Dagmara
Moderator



Dołączył: 30 Maj 2005
Posty: 537 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Pomorze

PostWysłany: Pon 15:26, 28 Gru 2009 Powrót do góry

Na większości połowinek na któych byłam, było podobnie. Z resztą ostatnio w ogóle się zaczął sezon osiemnastek i w ogóle, to całe dnie ktos chodzi po szkole zbutelką wody, opowiadając, że nie pamięta, co robił dzień wcześniej.
Butelkę wody rozumiem. Nie pamiętania już nie. Ale w sumie... Ich życie, ich decyzja.
Zobacz profil autora
Nadzieja
Podwójny AS



Dołączył: 30 Maj 2005
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: far, far away...

PostWysłany: Śro 21:06, 27 Sty 2010 Powrót do góry

Mi to w sumie z reguly zwisa i powiewa. U mnie z racji ze to boarding school to okazji do popicia za duzo nie ma xDD Nadrabiam jak wracam do Polski ;p Ale tez krytycznie patrze na urwane filmy itp. to glupota. i co za zabawa z tego, ze sie siedzi nad toaleta po godzinie dobrej zabawy? bo ja wole sie jednak bawic bardzo dluugo xD
Zobacz profil autora
Alena
Anioł



Dołączył: 07 Cze 2005
Posty: 7462 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków/Edinburgh
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:48, 29 Sty 2010 Powrót do góry

Nadrabiasz... Nie pisz tak, bo gotowam pomyśleć, że upijasz się do nieprzytomności Very Happy
Ja też popieram dłuugą zabawę. I raczej nie toaletową, a już na pewno nie w klubowych toaletach Smile

Ale np. takie rozgrzewające bombardini na stoku jest świetne Very Happy
Zobacz profil autora
Nadzieja
Podwójny AS



Dołączył: 30 Maj 2005
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: far, far away...

PostWysłany: Wto 17:48, 02 Lut 2010 Powrót do góry

Aleno, wczoraj wieczor wspominalismy z Pawlem, jak wbiegalas na Helu do morza i Wojtek musial Ci obiecywac, ze sie wykapiemy nastepnego dnia, bo gotowa bylas sie utopic... ;p Ty juz milcz i nie sugeruj, ze po moich postach cos wyglada tak, albo inaczej xD
Zobacz profil autora
Alena
Anioł



Dołączył: 07 Cze 2005
Posty: 7462 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków/Edinburgh
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:50, 03 Lut 2010 Powrót do góry

Jeju, to był jedyny jeden raz i do dzisiaj jest mi okropnie głupio, zwłaszcza, jak sobie przypomnę, ze ponoć Wojtka zaatakowałam, jak mnie próbował odwieść od pomysłu Laughing (przynajmniej a) tak twierdzicie wy i b) na to wskazywał stan Wojtka dnia następnego Very Happy ).
Ale nawet wtedy nie wymiotowałam! Aż tak to bym się nigdy nie spiła!
Zobacz profil autora
Baletnica
Administrator



Dołączył: 30 Maj 2005
Posty: 1764 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:09, 05 Lut 2010 Powrót do góry

Ponoć?
Nie chcę Ci wypominać, ale siedziliśmy w przyczepie i kombinowaliśmy jak Cię ożywić i jak wytłumaczyć rozbity łuk brwiowy Wojtka Laughing I Tomek pewnie do dziś jest przekonany, że to on był pijany, bo kto by tam Ciebie podejrzewał, o to że za dużo wypiłaś, chciałaś pływać pijana w nocy w Bałtyku i pobiłaś Wojtka Laughing

No, to prawda, że nie wymiotowałaś, ale to chyba gorzej, bo cały następny dzień cierpiałaś Laughing Co nie zmienia faktu, że ja też bym do stanu pijaności wymiotującej nie sprowadziła Razz
Zobacz profil autora
Allie
Pogromca Tematów



Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 2939 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 15:10, 06 Lut 2010 Powrót do góry

Jejku, takich historii to ja nie miałam Very Happy. Raz jeden przesadziłam, ale potem bardzo tego żałowałam i cierpiałam (o dziwo w nocy, następnego ranka czułam się jak nowo narodzona Very Happy). Natomiast moje koleżanki innym razem miały do wypełnienia sekretną misję (ja w tym czasie tańczyłam w innej części obozu, historię znam z opowieści ^^), ubrały się w prześcieradła i biegały po dworze... ale pamiętały co robiły, więc aż tak źle nie było ;].

Najgorsze dla mnie jest właśnie chwalenie się, ile się wypiło, że wszystko potem i tak zwróciło... jakby to był powód do dumy! Moja koleżanka z klasy po sylwestrze wszystkich zabawiała historią, czego to ona nie robiła, z kim i gdzie... kurczę, no ja bym się wstydziła.
Zobacz profil autora
Alena
Anioł



Dołączył: 07 Cze 2005
Posty: 7462 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków/Edinburgh
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:09, 06 Lut 2010 Powrót do góry

No ja do dzisiaj jak ktoś mi to wypomina, to się czerwona na twarzy robię, serio Smile Jest mi tak strasznie głupio, a jak sobie pomyślę o tym łuku brwiowym Wojtka to już w ogóle Very Happy (do dziś nie wiem, jak to się stało, że JA zdołałam go tak uderzyć Laughing ).
I od tego czasu to ja już tylko kulturalnie, nie mieszając i w nieduzych ilościach Very Happy

Bo to tak jest, że albo się ma kaca od razu, w nocy, albo się od razu, w nocy, wymiotuje, albo się cierpi następnego dnia. W moim wypadku to był ten ostatni punkt. Oni pływali na desce, a ja cały dzień w przyczepie, pijąc wodę spędziłam.
I dlatego jest mi tak głupio. Zwłaszcza, że Wik się na przykład nigdy do takiego stanu nie doprowadziła, tylko ja taki frajer.

Ah, to niezła akcja też, skoro tak się bawiły w prześcieradła Smile Choć ja samo to, ze chciałam się kąpać pamiętam. Pamiętam nawet, ze to przez Wojtka, bo powiedział, ze jutro będą super warunki na deskę. Nie pamiętam tylko, jak go uderzyłam, ani jak on mnie w końcu nakłonił do nie-pływania o drugiej w Bałtyku.
Dziś mnie ta historia śmieszy (zwłaszcza to, ze JA, własnie JA byłam w stanie uderzyć Wojtka Very Happy ), ale mam mocne postanowienie,żeby nigdy więcej tego typu rozrywki nie powtarzać Wink

Ojeju, takie są najgorsze. Jak słyszę, że ktoś, z kimś, po pijaku i co gorsza lubi o tym mówić... No ale każdy lubi co innego!
Zobacz profil autora
Allie
Pogromca Tematów



Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 2939 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Nie 18:39, 07 Lut 2010 Powrót do góry

Widzisz, Ciebie tamta sytuacja zmotywowała do przystopowania, ale niektórych to jeszcze bardziej nakręca Very Happy.
Zobacz profil autora
Alena
Anioł



Dołączył: 07 Cze 2005
Posty: 7462 Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków/Edinburgh
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:37, 08 Lut 2010 Powrót do góry

O, to tylko o osobach świadcyz Laughing
Jak ja się dowiedziałam, że robiłam rzeczy, których nie pamiętałam, byłam jawnie przerażona.
Na szczęście, że miałam ze sobą przyjaciół! A weź się do takiego stanu doprowadź wśród obcych ludzi!

(a moje poczynania nawet innych zmotywowały do przystosowania i tak nie wszyscy muszą się czerwienić na słowo "Hel" Smile ).
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)